Wywiad z Johnem Scottem | Ashtanga Yoga

Wywiad z Johnem Scottem

Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

John Scott jest certyfikowanym nauczycielem Ashtangi, której praktykę rozpoczął w 1989 r. pod okiem Sri K. Patthabi Joisa. Obecnie wraz z żoną Lucy Scott prowadzi szkołę jogi w Nowej Zelandii (http://www.stillpointyoga.co.nz). Jest autorem książki "Joha Ashtanga" i instruktażowego DVD poświęconego pierwszej serii ashtangi.

 

john-lift.jpg

 

Jak zainteresowałeś się jogą?

 

Moją pierwszą jogą była gra w golfa. Polega ona na byciu tu i teraz – poznaniu pola, pewności, gdzie chce się umieścić piłkę i staniu się piłką. Przy dostatecznym skupieniu pole widzenia obejmuje wyłącznie pole golfowe.

 

Kto był twoim pierwszym nauczycielem?

 

Derek Ireland. Był angielskim piłkarzem o olśniewającej aparycji i niezwykle długich mięśniach grupy tylnej uda. Zrobił na mnie wrażenie swoja osobowością, energią, entuzjazmem i wewnętrznym pięknem. Otworzył przede mną drzwi jogi.

 

Opowiedz o swojej pierwszej wizycie w Mysore

 

Pierwszego dnia zakończyłem praktykę na Parsvottanasanie i poczułem zawroty głowy. Praktyka pod bacznym okiem Joisa była bardzo intensywna. Spojrzał na mnie i powiedział „Siądź w Padmasanie”. Od tego dnia guruji uczył mnie sekwencji Ashtangi pozycja po pozycji. Zatrzymywał mnie na całe miesiące w określonych miejscach sekwencji. Przypominam sobie, że na kilka miesięcy utknąłem na Marichyasanie B, płakałem w tej pozycji z bólu , ale ostatecznie zrozumiałem, że forma wynika z funkcji* i że moje kolana musiały się otworzyć i zwiększyć zakres ruchu.

 

Jak wygląda obecnie twoja praktyka?

 

W pierwszy dzień tygodnia praktykuję drugą serię, w pozostałe dni trzecią serię i część czwartej serii. Tydzień praktyki kończę w piątek pierwszą serią. Ponieważ mam rodzinę i dużo obowiązków zdarza się, że muszę zrezygnować z praktyki ze względu na niespodziewany problem. Jeśli mam czas wykonują wówczas tylko powitania słońca. Nie czuję się winny opuszczając praktykę, w końcu jutro będzie nowy dzień.

 

W jakim stopniu Jois wpłynął na twoje nauczanie?

 

Cała moja wiedza pochodzi od niego, ale moje nauczanie jest inne z powodu naszego odmiennego pochodzenia kulturowego. Nie wychowałem się w hinduizmie. Moja rodzina jest niewierząca i ja sam przez długi czas byłem wolny od religijnych przekonań. Słowo Bóg nie figurowało w moim słowniku. Chwilę zajęło mi wrócenie do religijnych rozważań. Kiedy oddycham łączę się z Bogiem, Guruji powiadał „ w czasie wdechu przenika cię Bóg, w czasie wydechu zbliżasz się do Boga”.

 

Jak joga zmieniła twoje życie?

 

Joga dała mi wgląd w siebie, dała mi łączność ze sferą duchową z wypełniającą nas uniwersalną energią.

 

Patthabi Jois powiadał „Praktykuj a wszystko przyjdzie samo”. Co miał na mysli?

 

Jois mówi o samopoznaniu i o połączeniu z Bogiem. Celem jest zrozumienie a nie oświecenie. Oświecenie wynika z poznania. Poczucie jedności sprawia, że utożsamiamy się z czymś i pełni to rozumiemy. Pstryk. Światło pojawia się samo.

 

 

*(nawiązanie do hasła modernistycznej architektury – form follows function )

Paweł Witkowski INTools