Kontrowersje wokół czakr
Ile jest czakr? Jak wyglądają? Gdzie się znajdują? Jaka jest ich funkcja? Wierzcie albo nie, ale nawet eksperci nie są co do tego zgodni.
„Po co pisać o czakrach”? zapytał mnie znajomy. Wszyscy już o nich słyszeli.
Kontrowersje wokół czakr
Ile jest czakr? Jak wyglądają? Gdzie się znajdują? Jaka jest ich funkcja? Wierzcie albo nie, ale nawet eksperci nie są co do tego zgodni.
„Po co pisać o czakrach”? zapytał mnie znajomy. Wszyscy już o nich słyszeli.
Zapraszamy do lektury ostatniej części wywiadu przeprowadzonego przez Alexandra Medina z trzema mistrzami hathajogi: BKS Iyengarem, SKP Joisem i TKV Desikacharem. Ostatnia część wywiadu poświćona jest zagadnieniom duchowości i przyszłosci jogi.
Mimo że te starożytne techniki mogą wydawać się dziwaczne, są doskonałym sposobem na oczyszczenie ciała z toksyn.
Po dotarciu na zachód, joga i asany wydawały się wielu ludziom dziwne, wręcz szokujące. Na zachodzie zaczęły krążyć pogłoski o fakirach i noszących turbany zaklinaczach węży, którzy przed oddaniem się lewitacji, chodzeniu po rozżarzonych węglach albo jedzeniu szkła, zwijali ciała w niemożliwe pozycje. Często padało pytanie „Po co ktokolwiek miałby to robić?”. Obecnie joga stała się powszechnie znanym słowem a jej eleganckie asany regularnie ozdabiają okładki i strony poczytnych magazynów. Mimo to szatkrije (sześć oczyszczających praktyk)będące częścią tradycji hathajogi wciąż mogą szokować.
Chcielibyśmy zachęcić was do zapoznania się z artykułem o dość „zaczepnym” tytule. Celem autora nie jest jednak krytyka asztangajogi, ale przedstawienie ważnego tematu więzi między uczniem a nauczycielem w kontekście tradycji i historii asztangawinjasy. Autor – autoryzowany przez KPJAYI nauczyciel asztangajogi z blisko dwudziestoletnim stażem – dzieli się swoimi przemyśleniami na temat kierunku, w którym rozwija się system. Zachęcamy do lektury szczególnie osoby, których pierwsza reakcja na tytuł była negatywna albo nerwowa
Niezależnie od sposobu rozumienia jogi i jej celów (u wielu osób słowo „cel” w kontekście praktyki jogi budzi niesmak; a jednak jest ono używane w klasycznych dziełach definiujących podstawy systemu filozofii jogi) warto zastanowić się nad kwestiami podniesionymi przez Chada Hersta w poniższym artykule.
W ostatnim czasie odbyły się cztery udane warsztaty asztangajogi. Uczestniczyłem w trzech. Miałem okazję poznać trzech ciekawych nauczycieli. Ujęła mnie naturalność i dojrzałość Bobby Misiti, spodobała mi się energia Kino MacGregor, jednak największe wrażenie zrobił na mnie warsztat Danny’ego Paradise’a. Zainspirował mnie do zastanowienia się nad moja praktyką, nad moim podejściem do asan i serii asztangi.
Praktyka asztangajogi staje się coraz bardziej znana w Polsce. Pojawia się coraz więcej poświęconych jej publikacji. W licznych artykułach można przeczytać raz o ashtanga jodze, innym razem o jodze asztanga(lub ashtanga), rzadziej asztanga-jodze bądź asztangajodze. Moim zdaniem warto usystematyzować kwestię poprawnej pisowni nazw różnych stylów (kundalini, ashtanga, sivananda, satyananda itd.) i rodzajów (bhakti, jnana, hatha itd.) jogi. Będę odwoływał się do asztangajogi jednak przedstawione niżej zasady polskiej pisowni można odnieść do pozostałych typów jogi.